Umów konsultację
Wszystkie wpisy

“Bój się i działaj” - frazes, który nie działa

“Bój się i działaj” to zasłyszany coachingowy frazes, który w wielu przypadkach zwyczajnie nie działa.

Kobieta w czapce oparta o kamienną balustradę przed pałacem

“Bój się i działaj” to zasłyszany coachingowy frazes, który w wielu przypadkach zwyczajnie nie działa.

Nauczyliśmy się, że w pierwszej kolejności trzeba ROBIĆ, ROBIĆ, ROBIĆ.

Nieważne czy Ci się to podoba, czy nie, czy to ma w ogóle jakiś sens. Kto by się tym przejmował? Przecież trzeba działać - chociaż użyłabym tutaj innego słowa (:

Efekt tego jest taki, że mamy wypalone i wykończone społeczeństwo, które mierzy swoją wartość przez produktywność.

W końcu ciężką pracą, ludzie się bogacą, widać jak na dłoni, nieprawdaż?

Działanie ma być tak naprawdę etapem końcowym i wynikać z wewnętrznej spójności.

Pod jednym z filmów na YT zobaczyłam komentarz, w którym pewna osoba napisała, że próbuje od dwóch lat zbudować biznes i mimo starań oraz wprowadzania wielu zmian działalność stoi w miejscu.

Cały czas kierowała się tą koncepcją „bój się i działaj”, ale teraz ma wrażenie, że ta coachingowa narracja kompletnie się nie spina i nie przynosi pożądanych efektów.

I słusznie. Niestety filozofia „bój się i działaj” to takie, sorry za wyrażenie, coachingowe pierdololo, które nie bierze pod uwagę wszystkich aspektów sytuacji.

Oczywiście możesz wdrażać te wszystkie motywacyjne śpiewki typu „5 sposobów na…” i „3 kroki do…”. Spoko, nie zaszkodzi.

Ale znowu, gdzie w tym wszystkim jesteś Ty? To jest ciągle patrzenie na zewnątrz i pomijanie faktu, że Twoje podświadome wzorce mają największy wpływ na to, jaki rezultat uzyskasz w świecie zewnętrznym.

Możesz powiedzieć: „No tak, ale inni działają, robią te wszystkie rzeczy i im wychodzi”.

A skąd wiesz, co siedzi w ich wnętrzu?

Skąd wiesz, czym tak naprawdę się kierują i z jaką intencją?

Skąd wiesz, jakie mają podświadome schematy?

Teraz, jeśli jesteś w takim miejscu, na przykład chcesz zbudować biznes i na ten moment nic nie działa, to zadaj sobie te dwa pytania.

Po pierwsze, jaka NAPRAWDĘ intencja stoi za tym biznesem?

Dlaczego w ogóle się tym zajmuję? Po co to robię?

Czy dlatego, że po prostu czuję, że jest to zgodne ze mną, z moimi darami, talentami i potencjałem, i samo tworzenie tego sprawia mi radość?

Czy może próbuję dzięki temu coś uzyskać – uznanie, poczucie wartości, sukces, możliwość udowodnienia sobie albo komuś czegoś?

Czy robię to tylko dla pieniędzy, bo to się opłaca, i gdyby nikt mi za to nie płacił, to w ogóle bym się tym nie zajmował/-a?

Innymi słowy: co naprawdę stoi za tym działaniem i czy stoi za nim czysta intencja?

Po drugie – bardzo ważne i w zasadzie kluczowe – co ten strach Ci mówi? Bo ten strach zawiera w sobie cenną wskazówkę o tym, co naprawdę blokuje Ciebie i rozwój Twojego biznesu.

Przyjrzyj się mu dokładnie. Co ten strach Ci szepcze?

Te dwa pytania są niesamowicie istotne w każdej sferze Twojego życia, nie tylko w biznesie, i warto je sobie zadać przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji.

Odpowiedzi na te pytania są źródłem informacji o tym, co tak naprawdę Tobą kieruje i jakie podświadome wzorce Cię blokują.

Oczywiście, jeśli pozwolisz sobie na 100% szczerość.

← Wróć do zapiskówPorozmawiajmy→